Kiedyś, uparłam się, że nie będę obchodzić imienin. Dla mnie ważne były tylko urodziny, bo niby kto miałby mi narzucać to, że akurat tego i tego dnia mam obchodzić imieniny. To na szczęście były lata młodzieńczego buntu i teraz już w bardziej dojrzałym wieku uważam zupełnie inaczej. Jednak w naszej kulturze to bardziej imprezowo obchodzi się właśnie imieniny. I zwykle jest tak, że zrywając kolejną kartkę w kalendarzu bledniemy na widok tego co nam się ukazuje – dzisiaj mamy dzień w którym imieniny obchodzi ktoś ze znajomych, rodziny, a my o tym zapomnieliśmy. W takich sytuacjach największym problemem jest ów prezent na imieniny.

Mało tego, zostaje nam często mało czasu na jego zakup, a przecież chcemy żeby był on trafiony w 10-tkę. Co do wyboru tego najlepszego możliwości jest naprawdę bardzo dużo, ale i to o czy musimy pamiętać to że upodobania naszego solenizanta też są różne.
Zwykle na prezent na imieniny wybieramy większy drobiazg, który przyda się bądź do domu – komplet garnków, pościel satynowa, zapalacz do kawy, coś z kosmetyków –najnowsze perfumy, dobry krem do ciała, lub dla Panów cos do samochodu – ciekawy zapach do auta, może nawet nowe alufelgi.

Wybór prezentów jest naprawdę ogromny, i tu bierzemy pod uwagę hobby solenizanta, jego potrzeby, jak również zasobność naszego portfela. Czasami wykraczamy na poza  nam budżet i pozwalamy sobie na bardziej oryginalny prezent, jako chociażby wyjście z solenizantem do opery – jeśli ten lubi na wyczekiwany spektakl w teatrze. Ale myślę, że nie tylko takie niecodzienne pomysły na prezent imieninowy zostaną docenione.

Z pewnością solenizant będzie zadowolony ze śmiesznego kubka z którego codziennie popijając herbatkę będzie myślami z osobą, która mu go sprezentowała.

I takie rzeczy liczą się najbardziej-między innymi to, aby nasze prezenty i pamięć zostały docenione na długie czasy.